[ Pobierz całość w formacie PDF ]

huczeć silnikami łodzi, ani garnków szorować. Niei przyjeżdżają więc. A szkoda. Dawno harcerzy
nie widziałem.] Siedzimy tu na odludziu, tak że nawet szlak ich wycieczek] omija naszą wieś...
  % ProszÄ™ przyjść  powiedziaÅ‚a Ola.  SiÄ…dziemy sobie nad wodÄ…, a ogieÅ„ bÄ™dzie siÄ™ paliÅ‚...
 ...kaszubski, cenny ogień  dorzucił Michał.
 Dobrze mówisz   % rzekÅ‚ mężczyzna.  Podobacie ml
siÄ™. Idziemy.
Do pól nie było daleko. Doszli tam w dwadzieścia minuta Okazało się też, że bez pomocy swego
przewodnika niczego bj|
nie wskórali.
  % Walikowa!   % krzyknÄ…Å‚ mężczyzna.  Gdzie wasze dziel ciska?
j
 A, tam. Robią.  Kobieta pokazała dłonią.
 Dobrze. Ale wieczorem pójdą nad jezioro.
 A po co?
 " Ognisko będzie harcerskie. Wszystkie dzieci mają byćj
jasne?
 Panie Nowicki, a czy to potrzebne?
 Potrzebne, ipani Walikowa. Nauczą się. czegoś, poznają nowych kolegów, a może i zaśpiewają
nasze kaszubskie @:9 senki. I niech powiedzą innym dzieciom. Ale szybko. Wieczór
S2
się zbliża, a moi goście mają jeszcze huk roboty z przygotowaniem ogniska. To jak będzie?
 Będzie, panie Nowicki. Jak pan mówi, że trzeba, to trzeba. Fra-a-anek! Mary-y-ysia! Ja-a-anek!
 krzyczała kobieta.  Dawajcie tutaj!
  % Wracajcie do siebie  rzekÅ‚ pan Nowicki do MichaÅ‚a i Oli  i serdecznie pozdrówcie
waszego gospodarza. Powiedzcie też, że przyjdę na ognisko. Do zobaczenia.
Ola i Michał biegiem puścili się drogą powrotną. Nie posiadali się z radości.
Rozdział IX
Artystyczne układanie stosu. Legenda jeziora. Trudne zadanie.
W wyznaczonym przez leśniczego miejscu, z dala od drzew i krzewów, nad samym brzegiem
jeziora, Asia i Krzysztof przygotowali stos ogniskowy. Najpierw jednak zebrali siÄ™ na naradÄ™
produkcyjną, aby podjąć decyzję co do typu ogniska.
Jest wszak wiele rodzajów ustawiania stosu. Należy też i wybrać odpowiednie drewno: czy ma ono
palić się długo, czyj też błyszczeć wspaniałym, wysokim płomieniem, rozsiewającym
wokół iskry.
 Znajdziemy w okolicy wiele drewna sosnowego  rzekł] Krzysztof.  Daje ono czysty
płomień, a nie dymi, jak na i
przykład brzoza.
 SÅ‚yszaÅ‚am  dodaÅ‚a Asia   % że doskonale nadaje siÄ™ do!
ogniska drewno świerkowe.
 Przyniesiemy więc i takie, i takie. Możemy też wzmo-j cnić ognisko polanami dębowymi, jeżeli
je znajdziemy. Prze-] de wszystkim jednak zbierzmy gałęzie sosny i świerka.
Kiedyś, przed wiekami, wśród ostępów puszcz i lasów przyj ognisku czuwali nocą wartownicy
pilnujÄ…cy dobytku rycerzy. Podobnie pasterze strzegli przy ognisku swego stada, chroniÄ…c] je przed
dzikimi zwierzętami. Ogniska takie musiały dawaćj wiele ciepła, palić się długo i równomiernie, by
można było! przy nich i czuwać, i wypoczywać.
Inaczej natomiast układa się ogniska służące wieczornemu] spotkaniu przyjaciół. Winny się one
palić płomieniem jasnym,; wysokim, skrzącym się wesoło. Nie wystarczy bowiem  jara często
robią to ci, którzy nie znają się na rzeczy  położyćj na ziemi górę suchego chrustu, wetknąć w
niÄ… papier i zal
64
palić. Jeśli ktoś tak czyni, jest to dowód, że nigdy nie był na prawdziwym, harcerskim ognisku,
którego tradycje wywodzą się z dawien dawna.
Stanęła wreszcie  pagoda". Dzieci przygotowały polana od długich po coraz krótsze. Najpierw
położono na ziemi, równolegle, dwa największe, na nich mniejsze, i tak coraz wyżej i wyżej.
Utworzył się w ten sposób stos ogniskowy w kształcie stożka o podstawie kwadratowej. Potem
włożono do środka odpowiednio przygotowaną rozpałkę  igliwie, mech i korę brzozową. Papier
naturalnie nie wchodził w rachubę.
 " Powinniśmy zapalić bez użycia zapałek  powiedział Krzysztof, choć jeszcze nigdy nie
rozniecał ognia za pomocą hubki i krzesiwa.  Może nam się to nie udać. Zrobimy więc tak...
I podzielił się z Asią swoim pomysłem.
Wieczorem nasi przyjaciele ubrali się w harcerskie mundurki, które na wszelki wypadek wzięli z
domu. Taki  wszelki wypadek" właśnie się nadarzał  " trudno byłoby bowiem prowadzić
harcerskie ognisko bez koniecznej ku temu oprawy.
 MichaÅ‚, ty zawsze musisz siÄ™ ubrać jakoÅ› dziwacznie  z wyrzutem powiedziaÅ‚ Krzysiek.   %
Chusty nie wiąże się w ten sposób. Trzeba włożyć ją pod kołnierz i dopiero wówczas wciągnąć
ściągacz...
Poszli nad jezioro.
Nie było tam jeszcze nikogo, choć leśniczy przybył już do Maszopów. Dzieci z wioski i pan
Nowicki mieli zjawić się lada chwila.
Najpierw przyszły dzieci. Otoczyły wysoki stos, przyglądając się nieśmiało harcerskim
mundurkom. Mniejsze chowały się za plecy starszych. Milczały.
  % Siadajcie  " powiedziaÅ‚a Asia i wskazaÅ‚a uÅ‚ożone w pobliżu belki.  BÄ™dzie wam wygodnie.
Najstarszy chłopak, pociągając niepewnie nosem, zasiadł na wskazanym miejscu. Odwrócił się i 
widząc wahanie swoich  powiedział:
 No!
5  Wakacje...
65
 . Przyjdzie pan Nowicki?  spytał Michał.  Poznaliśmy go dzisiaj we wsi. Bardzo miły
człowiek.
 Tak   % rzekÅ‚a dziewczynka, której fryzurÄ™ stanowiÅ‚o j mnóstwo maleÅ„kich warkoczyków.   %
Najpierw poszedł do Ma-  szopy. Tam pewnie gadają. A co tu będzie?
 Zobaczycie  powiedział Krzysztof.  Jak ci na imię? i
 Basia.
 To są moi przyjaciele. Siostry Ola i Asia, a to Michał... ]
 Jestem jego bratem! . I
 Przyjechaliśmy na wakacje.
  % Na wakacje w mundurkach?  " zapytaÅ‚ któryÅ› z od- I ważniejszych.  Kazali wam czy co?
 Wzięliśmy sami. Jesteśmy harcerzami, więc zawsze ma- ; my je pod ręką.
 " Na szczególne okazje  dorzuciła Ola.
 A jaka dzisiaj okazja?  spytał chłopak w krótkich spodenkach z naszytymi na nie kolorowymi
motylami.
 Złapanie kłusownika  wyrwał się Michał. [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • grzeda.pev.pl